Przejdź do treści

Miałam przyjemność odkryć wspaniałe miejsce na Ziemi – ośrodek Samandhi w miejscowości Wiry, niedaleko góry Ślęża (magicznego miejsca).
Pojechałam tam na warsztaty nawiązujące do kobiet słowiańskich.
Nie wiązałam z tym wydarzeniem zbyt wielu oczekiwań – ot inne spędzenie czasu, zmiana miejsca itp. Jednak pobyt tam przerósł moje oczekiwania.
Miejsce mocy – tak można je określić. Atmosfera, zajecia, posiłki (gospodarz są wege więc i my przeszłyśmy na wege).
Dla mnie clou stanowił niedzielny poranek – ubrana tylko w giezło (kto wie, co to giezło?) biegałam boso po trawie, tańczyła ( omg 🙂 ) i w głowie kołatały mi dwa zdania:
– Kiedy słońce było bogiem-
– Pokłońmy się słońcu –

Dziele sie z Wami kilkoma zdjęciami (dałam je w rozdzielczości fullhd), oczywiscie – wiecej znajdziecie na google photo